Wpływ palenia papierosów na rozwój ciąży

Wpływ palenia papierosów na rozwój ciąży

Coraz większe rozpowszechnianie się palenia tytoniu na­trafiło w ostatnich kilku latach na silną kontrofensywę ze strony nauk medycznych. Wykazano niezbicie szkodliwy wpływ nikotyny na ustrój ludzki. Związek palenia papie­rosów z częstotliwością występowania raka płuc odbił się głośnym echem wśród ogromnej rzeszy palaczy. W samym tylko 1970 roku aż 100 tys. lekarzy w Zachodniej Europie rozstało się z tym niebezpiecznym nałogiem. Badania naukowe nie ominęły również ciąży. W 1957 roku ukazało się w amerykańskim czasopiśmie ginekolo­gicznym pierwsze doniesienie na temat wpływu palenia papierosów na ciężar ciała noworodków. Autor doniesienia, W. J. Simpson, stwierdził niższą wagę urodzeniową u dzieci, których matki były obciążone nałogiem palenia. Dalsze doniesienia pochodzące z kilku krajów potwierdziły to spostrzeżenie. W pracach różnych autorów średnie ob­niżenie ciężaru ciała noworodków wynosiło od 40 g do około 400 g. Tak duża rozpiętość uzyskanych wyników miała źródło w niejednoznacznym określeniu, kogo nazy­wano palaczem (palącego 5 czy 25 papierosów dziennie?) oraz w odmiennym standardzie socjalno ekonomicznym poszczególnych badanych grup, rzutującym na wagę uro­dzeniową dzieci. Jednakże, niezależnie od tych różnic ilościowych, tendencja do obniżania się ciężaru ciała no­worodków, urodzonych z matek palących papierosy pod­czas ciąży, okazała się zjawiskiem stałym. Jedno z najnowszych badań z tego zakresu przeprowa­dzono w Szwecji w Lund w latach 1963—64 i opubliko­wano w 1971 roku w skandynawskim czasopiśmie facho­wym. O dużym rozmachu podjętej pracy informuje już sa­ma liczba kobiet ciężarnych objętych badaniami. Objęto nimi ogółem ponad 6 tysięcy kobiet. Z tej liczby około 2800 osób stanowiły kobiety palące papierosy. Analiza in­tensywności palenia wykazała, że 80% z nich paliło po­niżej 10 papierosów dziennie, 19% od 10 do 20 papiero­sów, a 1% nawet powyżej 20. Autorzy potwierdzili w swych badaniach wyniki obserwacji ich poprzedników. Średnie obniżenie się ciężaru ciała noworodków urodzo­nych z matek palących papierosy wyniosło w tej pracy 170 g. Interesującym zagadnieniem okazało się badanie wpły­wu palenia przez męża kobiety będącej w ciąży. Wyniki badań nie były zgodne w poszczególnych pracach. Jedni badacze nie stwierdzili uchwytnego wpływu, inni nato­miast wpływ ten wykazali, przy czym najsilniej wyraziła się szkodliwość palenia obojga małżonków i to w prostej zależności od liczby wypalanych papierosów. Wyniki tych ostatnich prac nie są zaskakujące, jeśli zważymy, że stężenie nikotyny we krwi osób niepalących, ale znajdują­cych się w danym pomieszczeniu, upodabnia się do stęże­nia jej we krwi osoby palącej, gdyż same stają się „bier­nymi palaczami”. Udowodniono, że niższa średnia waga noworodków, urodzonych z matek palących, nie była wynikiem zwięk­szonego odsetka porodów przedwczesnych, lecz wyni­kiem ujemnego wpływu palenia na rozwój dziecka w okresie jego życia śródmacicznego. W jed­nym z doniesień z 1969 roku wykazano wprawdzie śred­nie skrócenie czasu trwania ciąży o 29 godzin w przypad­kach porodów dziewczynek i o 34 godziny w odniesieniu do chłopców. Jednakże to niewielkie skrócenie ciąży mo­głoby tłumaczyć obniżkę średniej wagi noworodków za­ledwie o 10%, nie stanowi więc istotnej przyczyny obser­wowanego zjawiska. Innym spostrzeżeniem, wynikłym z suchych wyliczeń statystycznych, okazał się wpływ palenia na płeć nowo narodzonych dzieci. Przewagę liczebną chłopców nad dziewczynkami wykazano u kobiet niepalących i przeciw­nie: przewagę dziewczynek nad chłopcami u palących. Brak na razie wyjaśnienia przyczyny takiego ukierunko­wania wpływu palenia. Ujemny wpływ palenia na noworodki prześledzono bar­dzo drobiazgowo w różnych pracach. Okazało się, że wpływ ten wyrażający się obniżeniem ciężaru ciała no­worodka zaznacza się podczas ciąży stale, choćby matka paliła tylko przez pewien czas jej trwania. Ujemne na­stępstwa pojawiają się na skutek palenia zarówno na po­czątku ciąży, jak również w stanie jej zaawansowania czy też pod koniec. Natomiast zaprzestanie palenia przed zaj­ściem w ciążę sprawia, że ujemny wpływ tego nałogu na­tychmiast się kończy i ciąża przebiega w dalszym ciągu zupełnie prawidłowo. Zjawisko to występuje regularnie i nawet długość trwania palenia przed ciążą nie ma tu istotnego znaczenia. Optymistycznego wniosku płynącego z tej obserwacji nie należałoby jednak rozumieć na opak: na razie palmy spokojnie, będzie jeszcze czas przerwać pa­lenie przed zajściem w ciążę. Niestety, każdy nałóg ma to do siebie, że może okazać się silniejszy niż pozorna lo­gika takiego rozumowania. Ponadto chodzi o sam początek ciąży, który często uchodzi naszej uwagi. Przebadano również wpływ palenia na częstość poro­nień. W omawianej tu pracy z Lund ocena wpływu pale­nia nie prowadziła do jednoznacznych wniosków. Okazało się bowiem, że częstość poronień była uzależniona przede wszystkim od tego, czy ciąża była pożądana czy też nie pożądana, przy czym częściej dochodziło do poronień u ko­biet negatywnie ustosunkowanych do ciąży. Jednocześnie zauważono, że w grupie kobiet z ciążą niepożądaną odse­tek palących był znacznie wyższy. W badaniach innego autora pracy z 1967 roku częstość poronień u kobiet nie­palących wyniosła 8,8%, a u palących 12,6%. Ciekawe doświadczenie przeprowadzili w ciąży lekarze amerykańscy u 10 nawykowych palaczek. Kobiety te po­proszono o zaprzestanie palenia na okres 24 godzin przed rozpoczęciem doświadczenia. W określonym momencie po­dano każdej z nich papieros. W następstwie zapalenia pa­pierosa obserwowano przyspieszenie czynności serca u matki i płodu. W połowie przypadków wzmożone bicie serca wystąpiło u płodu zaraz po podaniu papierosa, jesz­cze przed jego zapaleniem. Obserwacja ta wskazuje, że już z samym gestem zapalenia papierosa, a niekoniecznie z działaniem nikotyny wiążą się pewne zaburzenia w prze­pływie krwi przez macicę, co prowadzi do przyspieszenia akcji serca zarówno u matki, jak i u płodu. Najważniejszym problemem związanym z przekazywa­niem życia jest śmiertelność tzw. okołoporodowa płodów i noworodków, obejmująca łącznie okres ciąży, porodu i okres po urodzeniowy. W omawianej tu szerzej pracy szwedzkich autorów wykazano tylko niewielki wzrost zgo­nów u dzieci matek palących. Natomiast w innych badaniach przeprowadzonych przez autorów amerykańskich w 1967 roku, wzrost umieralności tych dzieci w pierwszym roku życia okazał się statystycznie znamienny. Przytoczone wyniki badań, przedstawione z całą ostroż­nością właściwą nauce, są dostatecznie wyraziste, by wy­ciągnąć wiążące wnioski. W dobie wielkiej, światowej ofensywy, zmierzającej do ochrony biologicznego środo­wiska, należy eliminować wszelkie zagrożenia w jakim­kolwiek punkcie ich pojawiania się. Główne niebezpie­czeństwo polega na kumulacji różnych czynników szkod­liwych prowadzących do zatruwania środowiska, w któ­rym człowiek rodzi się i wzrasta.