Poród widziany „z dołu”

Poród widziany „z dołu”

Czytając fachowe wypowiedzi lekarzy na temat porodu spotykamy zazwyczaj dane obrazujące jego przebieg wi­dziany niejako ,,z góry” — przez osobę asystującą. Byłoby jednak interesujące odwrócenie kierunku spojrzenia, by uzyskać obraz pochodzący „z dołu”, czyli z łóżka porodo­wego. Innymi słowy chcielibyśmy się dowiedzieć, co same kobiety rodzące myślą o porodzie, jak go widzą, co czują i przeżywają. Czy można się pokusić o dokonanie tego, nie będąc jedną z nich. Spróbujmy. Do dyspozycji mamy około 800 kwestiona­riuszy wypełnionych po porodzie przez kobiety uprzednio przygotowane w Szkole Rodzenia do odbycia porodu świa­domego, aktywnego i sprawnego. U kobiet tych rzadko stosowano środki uśmierzające dolegliwości, nigdy nie sto­sowano środków odurzających lub nasennych. Proszono je o wypowiedzi prawdziwe i rzetelne, by posłużyły innym kobietom jako cenny materiał informacyjny. Omawiając przebieg porodu oprzemy się na tych wypowiedziach, by odtworzyć jego obraz takim, jaki został zawarty w auten­tycznych spostrzeżeniach samych rodzących. Pierwszym przeżyciem jest rozpoczęcie się akcji poro­dowej. Skurcze porodowe startują niekiedy „ostro”, to jest od początku pojawiają się w krótkich odstępach czasu (np. co 5 min.) i cechują się dość znacznym nasileniem. Czę­ściej jednak skurcze są zrazu mało intensywne, a odstępy między nimi znacznie dłuższe: początkowo wynoszą 30— 20 minut. Dopiero po paru godzinach ustala się rytm 10minutowy, który znamionuje początek porodu. Skurcze odczuwa się w postaci napinania i rozciągania, czasami nawet dość gwałtownego. Doznania te są w zasadzie z ni­czym nieporównywalne. Można by się doszukać pewnego podobieństwa do odczuć towarzyszących miesiączce, z tym zastrzeżeniem, że te ostatnie są znacznie mniej intensywne.