Pogłębia się więź między małżonkami

Pogłębia się więź między małżonkami

Każdy z przytoczonych opisów jest inny, ale bez trudu odnajdziemy w nich pewne cechy wspólne, związane z przygotowaniem do porodu w Szkole Rodzenia. Zauwa­żymy przede wszystkim całe bogactwo przeżycia porodo­wego i przezwyciężenie tradycyjnego wzorca, który ogra­niczał udział kobiety do znoszenia bólu. Pozornie wydaje się nieistotne, by taką wagę przywią­zywać do przeżyć porodowych, skoro są to tylko godziny, które przemijają. W rzeczywistości jest inaczej: przeżycia porodowe rzutują na dalszy rozwój postawy macierzyń­skiej, na wzajemne kontakty małżonków, na zaangażowa­nie rodzicielskie męża, na stosunek do następnej ciąży. Wydaje się, że nasz wiek zawrotnego postępu techniki jest równocześnie wiekiem readaptacji w kierunku prosto ty i naturalności. Młode pokolenie wykazuje znaczną pla­styczność w przekształcaniu postaw, posiada większą go­towość afirmacji dobrych wzorów, łatwo uwalnia się od nacisków złej tradycji. Trzeba jednak brać pod uwagę fakt, że zadowoleniu w macierzyństwie czy ojcostwie może nie odpowiadać satysfakcja w życiu płciowym. Przygo­towanie psycho profilaktyczne zaoszczędza kobiecie urazu porodowego, i to zarówno fizycznego, jak psychicznego. W ten sposób spełnia ono pożyteczną rolę w zakresie hi­gieny fizycznej i psychicznej. Angażując harmonijnie aspekt macierzyński i seksualny płciowości, kobieta umac­nia swą niezależność, a jednocześnie zachowuje kobie­cość, co w sumie sprzyja zabezpieczeniu biologicznych praw rodzaju ludzkiego. Psychoprofilaktyka pogłębia więź małżeńską. Daleka od pomniejszania płciowości, podnosi jej wartość przez kon­frontację wartości duchowych i moralnych obu partnerów. Podejmowanie odpowiedzialności indywidualnej i obo­pólnej umożliwia małżonkom wzajemne poznanie się oraz zbliżenie na trwałej podstawie. Sposób przeżywania porodu kształtuje pewien określony model pary małżeńskiej, opartej na silnej więzi wzajem­nej z harmonijnie wkomponowanym rodzicielstwem. W dialogu między małżonkami pojawiają się nowe pojęcia i nowe określenia wyrażające radość rodzicielstwa, podej­mowanego wspólnie z obopólnym odczuciem i zaangażo­waniem. Przygotowanie czysto intelektualne czy wyłącznie fizyczne często okazuje się niewystarczające. Nato­miast wszechstronny „trening” angażujący postawę ma­cierzyńską i ojcowską czyni rodziców prawdziwymi współ­twórcami nowej istoty ludzkiej, dzięki ich świadomemu i aktywnemu udziałowi w kształtowaniu, urodzeniu i wy­chowaniu dziecka. Żyjemy w dobie, kiedy dawne określenie „dobrze uro­dzony” nabrało nowej treści. Dzisiaj nie wystarcza już pragnienie, by dziecko urodziło się żywe. Dzisiaj chcemy zaoszczędzić mu wszelkich dających się uniknąć trudności porodowych, aby w przyszłości nie było „trudnym” dziec­kiem, obarczonym urazem porodowym. Nazywamy to do­brym porodem. Wszystkie nasze dzieci mają prawo być dobrze urodzone.