Kierunki ewolucji

Kierunki ewolucji

Nowocześnie ujęta regulacja urodzeń oparta na harmonij­nym przeżywaniu seksualizmu, z uwzględnieniem cyklicz­nej płodności, zostaje wzbogacona w naszych czasach no­wymi aspektami, które omówimy kolejno w kilku punk­tach. Obserwujemy rewaloryzację tego co naturalne, wi­doczną w wymogach higieny, trybu życia i sposobu żywie­nia, w kulturze spędzania wolnego czasu itp. Respekto­wanie biologicznego rytmu płodności przyczynia się w waż­nym punkcie do zachowania więzi człowieka z naturą, umożliwiając mu prawidłowe przeżywanie seksualizmu. Pogłębia się świadomość nieistnienia doskonałych środków przeciw poczęciowych, o ile ich działanie opiera się na długofalowym zaburzeniu funkcji ustrojowych, choćby dokonywały się one w sposób dyskretny i pozornie niedo­strzegalny. Antykoncepcja hormonalna zdawała się roz­wiązywać definitywnie problem regulacji urodzeń. Na po­pularność „pigułki” wpłynęły: zarówno łatwość jej stosowania, jak i wysoka skuteczność w zabezpieczeniu przed nieplanowaną ciążą. Jednakże doniesienia naukowe kilku ostatnich lat ostudziły początkowy entuzjazm. Stale po­większa się lista przeciwwskazań do stosowania tego typu antykoncepcji, jak i lista ubocznych objawów, zrazu nie branych w rachubę. Do przeciwwskazań zalicza się m.in. sytuację młodego małżeństwa nie posiadającego jeszcze dzieci. Okazuje się, że rodzaj wolności, który zrywa więź człowieka z naturą i eliminuje jej prawidłowości w waż­nych dziedzinach życia, jest zawsze bardzo kosztowny. Zachodzi konieczność spełnienia wymogów progenezy, czyli profilaktyki dobrego poczęcia i urodzenia każde­go dziecka. Wchodzi tu w grę wnikliwa ocena stanu zdro­wia kandydatów do małżeństwa, z uwzględnieniem cho­rób dziedzicznych. W rzadkich przypadkach poczęcie dziecka może być całkowicie przeciwwskazane. W niektó­rych trzeba przeprowadzić leczenie pod kątem uzyskania takiego stanu zdrowia, które rokuje pomyślnie co do uro­dzenia zdrowego potomstwa. Stosowanie regulacji opartej na biologicznym rytmie płodności nie wprowadza zakłó­ceń w proces dojrzewania i rozwoju gamet (komórek płcio­wych żeńskich), a jednocześnie sprzyja zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej w chwili podjęcia decyzji poczęcia dziecka. Nauki biologiczne określają kierunek ewolucji czło­wieka zmierzający do regulowania prokreacji poprzez zwiększenie aktywności wyższych pięter układu nerwowe­go. W ostatnich latach wykryto mianowicie nowy układ sterowania jajeczkowaniem. Dotychczas zjawiska sterowa­nia rozpatrywane były wyłącznie „na osi” podwzgórze— —przysadka mózgowa—jajnik. Obecnie wiadomo, że regu­lacja czynności gonadotropowej (pobudzającej gruczoły płciowe) odbywa się również na krótkim łuku pomiędzy przysadką i podwzgórzem bez udziału zwrotnego działa­nia ze strony jajnika. Innymi słowy wykryto pewną auto­nomię mózgu w zakresie regulacji procesu jajeczkowania. Okazuje się, że francuski neurofizjolog Paul Chauchard miał rację twierdząc, że najważniejszym narządem płcio­wym jest… mózg. 5. Idziemy w kierunku rodzicielstwa odpowiedzialnego, partnerskiego, wiążącego się z ewolucją obyczajów w kie­runku zerwania tradycyjnego podziału w tej dziedzinie na sprawy „czysto męskie”i „czysto kobiece”. Znaczny wzrost odsetka kobiet zatrudnionych w pracy zawodowej, czemu sprzyja wiele czynników współczesnej rzeczywistości, wy­maga zaangażowania się obojga rodziców w sprawy wy­chowania dziecka i równego podziału czynności z tym związanych. Poczęcie nowego życia w sposób świadomy i odpowiedzialny, z respektowaniem naturalnego rytmu płodności, stanowi cenne uzupełnienie nowocześnie pojmo­wanego rodzicielstwa. Rodzi się nowy człowiek i wraz z nim rodzą się nowi rodzice przygotowani do nowych za­dań, dyktowanych wymaganiami postępu i rozwoju.